Rozpoczęcie współpracy Zoë Kravitz z Swarovski Crystallized i nowojorski pokaz Disconnect


  • Obraz może zawierać tekst
  • Alexander Wang i ZoxEB Kravitz
  • Obraz może zawierać świeca roślinna szklany kielich meble kompozycja kwiatowa stół z kwiatami i bukiet kwiatów

Prekursorem współpracy **Zoë Kravitz** z Swarovski Crystallized było wyszukane zaproszenie: srebrna drewniana rama ozdobiona motywami indiańskich,Wielki Gatsby–inspirowane obrazy i odcienie ziemi, takie jak brąz, niebieski, pomarańczowy i czerwony.

„To była właściwie moja tablica nastrojów” – wyjaśnił Kravitz podczas kolacji z okazji kolejki na dachu hotelu Gramercy Park. „Robię kolaże — tak się wyrażam”. Dziewięcioczęściowa kolekcja wyróżnia się turkusem – jej kamieniem narodzin – i piórami, które aktorka-modelka-piosenkarka wytatuowała na lewym nadgarstku. „Myślę, że łączy to glam, elegancję z ziemistym, bohemym klimatem. Lubię takie połączenie twardości i miękkości.”

Kravitz mieszał się z przyjaciółmi przy barze, pozując do zdjęć z Aleksander Wang (który ubrał ją w stylizację od stóp do głów ze swojej wiosennej kolekcji 2013 na wieczór), Ofiara Ryana, oraz Sarah Sophie Migotanie. W pobliżu, Kate Lanphear, Arden Wohl, oraz Sarah Howard skulił się na kanapie, żeby porozmawiać. Przy kolacji dama godziny siedziała między chłopakiem Penn Badgley i jej mama, Lisa Bonet, choć spędzała czas między kursami utrzymując Questmiłość towarzystwo przy stoisku DJ-a lub pochylanie się nad stołem, aby się z nim skonsultować Pamela Miłość.

Jej koleżanka projektantka biżuterii miała wysokie uznanie dla kolekcji. „Podoba mi się, jak bardzo jest delikatny i jak dobrze nadaje się do nakładania warstw” – powiedział Love. „Uwielbiam połączenie turkusu z cenniejszymi kryształami Swarovskiego”. Poproszony o wyjaśnienie sekretu udanej linii biżuterii, ukochana CFDA powiedziała: „Myślę, że musi opowiedzieć historię. A ten opowiada mi historię Zoë.

Tymczasem w Muzeum Sztuki Nowoczesnej wczoraj wieczorem była to zupełnie inna historia. „Moja rzecz to spaghetti. Robię spaghetti. To są pierwsze linijki Marc Jacobs —którego postać wita chłopca w swojej kryjówce nieletnich i niewłaściwie używa kamer internetowych ciepłym posiłkiem — dostarczaRozłączyć się, otwierający oczy pokaz filmu o niebezpieczeństwach szukania schronienia w nawiązywaniu kontaktów online i sposobach, w jakie wykorzystujemy Internet do leczenia paraliżującej samotności. Jacobs udowadnia, że ​​jego talenty wykraczają poza projektowanie genialnych ubrań; od momentu, gdy mówi, że makaron to jego rzecz, wierzymy, że jest skażonym mentorem i przestępcą.

„Jesteś trochę naturalny”, reżyser Henryka-Alexa Rubina, Jacobs powiedział, że niestrudzenie poprosił projektanta o test ekranowy do roli, powiedział później. Ariannie Huffington, który był gospodarzem pytań i odpowiedzi po projekcji, zgodził się. „Branża mody mogła kogoś stracić” – powiedziała. Jacobs szybko odrzucił tę myśl; po kręceniu przez czternaście godzin w nocy w najzimniejszą noc w roku, maratonie, który zakończył się kilkoma ujęciami wciągającej sceny, w której jego postać uderza reporterkę, twierdził, że ma dość aktorstwa. Jacobs żartował, że jest zdezorientowany na planie, kiedy reżyser prosi go, by osiągnął swój cel. „Nie chciałem tego robić”, powiedział szczerze projektant, „ale pomyślałem, że scenariusz jest naprawdę fajny i na pewno trafny”.



Wydało mu się to bardziej istotne niż kiedykolwiek, kiedy zobaczył to po raz pierwszy. „To naprawdę mną wstrząsa” – powiedział Jacobs. Fabuła rozwija się od pełnych nadziei relacji rozwijanych online do trzymających w napięciu konfrontacji osobistych w sposób tak płynny i wciągający, że dostajesz trening mięśni brzucha, gdy zaciskasz się i puszczasz na swoim miejscu. Pod koniec filmu, skomponowanego do żałosnej ścieżki dźwiękowej Sigur Rós, publiczność — która obejmowała Waris Ahluwalia, Jeffrey Costello, Robert Tagliapietra, Lorenzo Martone, Tonne Goodman, Yigal Azrouel, oraz Arden Wohl — pociągał nosem. Huffington zasugerował, że film jest pobudką dla naszej kultury, ale wynos Jacobsa był bardziej osobisty. „Z pewnością mógłbym odnieść się do samotności i smutku, gdy chcę uwierzyć komuś, kto rozmawia z tobą przez Internet” – powiedział. „Ale ta podatność może być szkodliwa”.

Czy to dzięki przesłaniu filmu, czy też nastrojowi, który utrzymał się po projekcji później tego wieczoru, Olivier Theyskens oraz Rebeka Dayan byli wśród imprezowiczów, którzy trzymali telefony schowane, gdy serwowano kolację. W rzeczywistości mógł to być najbardziej obecny i pozbawiony Instagrama posiłek w najnowszej pamięci Nowego Jorku.